Monday, June 04, 2007

... sick, sick, sick...

Ahoj !! ;]

Na wstępie małe wytłumaczenie, toć nie każdy zrozumie, tytuły postów w 95% przypadków nijak sie mają do ich faktycznej treści. Po prostu wrzucam tytuł piosenki która w danym okresie podoba mi się i tyle.

Matury ustne minęły. O ile z polskiego jestem zadowolony (90%) o tyle angielski nie poszedł mi już tak jakbym to sobie wymarzył (55%). Jest to po części winą niezbyt łatwego zestawu i dość surowego podejścia komisji, no ale z drugiej strony poziom rozszerzony do czegoś zobowiązuje. Tak więc sezon matur mogę uznać za zamknięty, teraz pozostaje czekać do 29 czerwca kiedy to wyniki ujrzą światło dzienne i będę wiedział czy zdałem czy też nie. W chwili obecnej narzekam na nadmiar wolnego czasu, ale na horyzoncie jawi się wizja ciekawego zajęcia, zdradzać na razie nie będę co to, ale jeżeli coś w tej kwestii ruszy to i tutaj się to pojawi.

Dni mijają szybko, dawne problemy i porażki odchodzą w niepamięć, humor dopisuje, oby tak dalej. Skończyłem z grą Lineage 2. Niestety po tak długiej przerwie jaką miałem przyjemność z gry się zatraciła, co było po części winą faktu że boski, klimatyczny klan, okazał sie nieco inny, niemniej, poznałem ciekawych ludzi. Jest to jednocześnie najdłuższy MMORPG który gościł na moim dysku i kradł czas, toć 40 lvl nabić przy rate 2x głównie polując samotnie to jednak sztuka. Przygody z innym mmorpg zaczynać jak na razie nie zamierzam.

I to by było na tyle.

Dzięki za komentarze, acz szkoda że są tylko od dwóch tych samych osób ale i to trzeba docenić toteż Wam dziękuję.

Ave \,,/

Thursday, May 10, 2007

...little sister...

Witam ;]

Tak oto, zakończyłem w dniu dzisiejszym część pisemną egzaminów maturalnych. O moich odczuciach co do polskiego, możecie poczytać w poprzedniej notce, teraz skupie sie na angielskim i gegrafii. Oba przedmioty pisałem na poziomie rozszerzonym. Angielski uważam iż poszedł mi dobrze i jeżeli sprawdzą mi rozprawkę (jestem dysgrafikiem ;p) to wyniki powinien być dość wysoki. Co zaś do geografii, cóż, jeżeli zdam, to sie będę cieszył, przy czym nie chcę aby to było zaliczenie z Romanem (tzw. amnestia maturalna) Nie chcę tego, już wolałbym nie zdać. Przede mną ustne, w poniedziałek polski a 22 maja, angielski... a potem WAKACJE!!! Jak dobrze pójdzie to miesiąc popracuje co by w końcu zarobić jakieś pieniądze, toć rzeczy muszę kupić a ni ma za co.

Dziś dostałem ciekawe linki na Youtuba, i szczerze polecam każdemu kto lubi zespoły grające "oryginalne" wersje innych przebojów, zespół Ten Masked Men. Niektóre ich aranżacje znanych hitów pop, powalają ;]

Coś jeszcze..........
.......
.......
.......
.......
............albo i nic ;]

Do następnego...

Ave \,,/

Saturday, May 05, 2007

...chwilowy brak pomysłu na tytuł...

Witam

A więc stało się, pierwszy egzamin mam za sobą. Jak mi poszło? Cóż... o powtórce wyniku z próbnej (80%) raczej mogę zapomnieć. Wszystko zależy teraz od tego czy wstrzele sie w klucz (idiotyzm wszech czasów no ale trudno ;] . Co do tematów, trudne nie były (a mówię cały czas o rozszerzonym poziomie), aczkolwiek na podstawach mógłbym polecieć, toć lektur nie czytałem ;p

Przede mną angielski. Jeżeli, jakość nagrania będzie znośna i usiądę w odpowiedniej odległośći od radia a i sam tekst nie będzie jakoś szczególnie perfidnie trudny(toć to poziom rozszerzony więc w sumie o czym ja tu piszę ;p ) to powinno być dobrze. Potem geografia potem ustne i wakacje ;]

Co do stresów przedmaturalnych, cóż podziwiam tych którzy maja na takie rzeczy i czas i siłę, ja tam nadmiernie stresować sie nie zamierzam, co będzie to będzie.

A teraz schodzimy z tematów szkolnych...

Tydzień temu wędrowałem po terenach MTP (Międzynarodowe Targi Poznańskie) a powodem tego była impreza zwana ESWC (Electronic Sports World Cup). Cóż, impreza fajna, aczkolwiek w z punktu dziennikarskiego (bo byłem tam jako redaktor wortalu FkCoD.pl) niezbyt atrakcyjna. Obecność wszystkich trzech konsol nowej generacji to niewątpliwa zaleta tych targów a i miałem możliwość pograć w Call of Duty 3 (ci co mnie znają wiedzą dlaczego tak mi na tym zależało ;]) na każdej z nich. Powiem jedno, o ile Nintendo Wii sprawdza sie w Wii Sports wyśmienicie (tenis i boks rządzą) o tyle w przypadku CoD3 grać normalnie właściwie się nie dało. Xbox360 i Gears of Wars budzi podziw (nawet jeżeli tylko obserwujesz jak ktoś gra ;p). Co jeszcze? Masa turniejów, gadżetów i rozdających owe gadżety HOSSTES (chociaż zasada, "ładna ale głupia" w ich przypadku, acz na szczęście nie wszystkich, sie sprawdza)

Ach i jedna prośba, jeżeli jakimś prócz Filka i kolegi rowerzysty pojawia tu się ktoś jeszcze to niech zostawi po sobie mały wpisik w komentarzach ;]

Finito...

Ave \,,/

Sunday, April 22, 2007

No one knows...

Witam

Weekend minął szybko, inauguracja sezonu grillowania za mną (4 piwa, i obsługiwanie wkrętarki po trzech ;p), pogoda sie polepsza, wakacje za 5 dni, żyć nie umierać.

W sobotę zjawię sie w Poznaniu, tym razem z okazji ESWC. Jak zawsze towarzyszem podróży będzie Filek, i jak zawsze przewiduje niezłą jazdę. Niespodziewanie pojawiła się na horyzoncie możliwość wypadu w sierpniu na Games Convention do Lipska. Nie omieszkam nie skorzystać z tej okazji, toteż Filek sprężaj się ;p

A teraz coś z zupełnie innej beczki (Monthy Pyton po wieki ;p). Gusta muzyczne mej osoby zmieniły się nieco. Rekordy popularności w moim profilu last.fm bije zespół Queens of the Stone Age. Świetny kawał muzyki, w czerwcu ich nowa płyta więc jest na co czekać. Ogólnie rzecz biorąc rock alternatywny coraz częściej gości w moich głośnikach.

Krótko acz zwięźle, toć w końcu nie można pisać co drugi dzień obszernych notek, przynajmniej moje dotychczasowe życie na to nie pozwala.

Nadmieniłem już że jestem wolny i poszukuje swojej drugiej połowy?

Ave \,,/

Wednesday, April 18, 2007

A kuku... ^^

Tak, dobrze widzicie, nowy post (co sie będę oszukiwać i tak czytają to może dwie osoby ;p)

A więc ten blog nie umarł, ino z lenistwa nie chciało mi się tu zaglądać. Zmian w moim życiu trochu zaszło i żadna na gorsze. Ale po kolei:

Cóż, miłość to nie jest moja silna strona, przez dwa lata żyłem złudzeniem i gdy w końcu postanowiłem powiedzieć pewnej osobie co tak naprawdę do niej czułem, to tej osoby odpowiedź podziałała dwojako. Lekki zawód ale i jednocześnie uczucie ulgi. Cóż, od tej chwili żyje mi sie lżej i nie narzekam.

W ostatnim poście pisałem o maturach próbnych, teraz napiszę o maturach już tych prawidłowych. 4, 7, 10, 14, 22 oto liczby które w najbliższym czasie nie będą sie kojarzyć jakoś pozytywnie. Ale co tam, w końcu to TYLKO matura ;p

Ostatnim pożeraczem mojego czasu stała sie gra Lineage 2. Prywatny serwer, super klimat. Polecam każdemu kto nie ma co ze sobą zrobić.

Książka jaka teraz czytam to "Przenajświętsza Rzeczpospolita" autorstwa Jacka Piekary. Ukazuje ona alternatywną historie Polski, kraju totalitarnego w którym główną siłą rządzącą jest Kościół. Książka wulgarna (18+) ale świetna. Polecam.

EURO 2012 w POLSCE i na UKRAINIE!!!!!!!!!!!!!!

To tyle...do następnego

Ave \,,/

Friday, November 17, 2006

Light my way...

I po maturach próbnych. Jak było? Polski nawet nieźle mi poszedł. Niby rozszerzony poziom a jak dla mnie to temat był łatwiejszy niż na podstawowej. Wszystko zweryfikują wyniki. Angielski? Jak dla mnie porażka, tekst zajebiście trudny, słuchanie to jak zwykle lektor się nie postarał i nie było zbyt wyraźnie słychać. Tych wyników się boję. Geografia? Średnio na jeża. Generalnie dużo materiału było z geologii a tego jeszcze nie przerabiałem. Ale!! To była matura próbna. Teraz przynajmniej wiem czego się spodziewać na normalnej i co muszę potrenować. Jedynym minusem maturki był fakt że trzeba było zrywać się o 5 rano. Pusta szkoła o 7 rano i korytarze w takim półmroku są nawet klimatyczne.

Dzisiejsza notka krótka bo oczy mi się kleją. Trzeba iść spać chyba.

Zostałem moderatorem na forum. Kolega Admin idealnie wstrzelił się z awansem w rocznice mojego pobytu na forum. I tak oto w rok, od osoby która bawiła się w robienie spolszczenia awansowałem na modka. Niby fajnie ale jednak to odpowiedzialna funkcja. Cieszę się że zostałem obdarzony zaufaniem i postaram się nie zawieść.

"Lux Perpetua" w końcu na półkach w Empiku. Wypadałoby przeczytać dwie pierwsze książki w końcu to trylogia. Ale skubańce podnieśli ceny "Narrenturmu" i "Bożych Bojowników". Akurat tą drugą mam ale pierwsza tez by się przydała. A pieniędzy brak. Teraz czytam "Siewce wiatru" autorstwa pani Kossakowskiej. Ciekawa o oryginalnie napisana. Lekka i przyjemna książka. Polecam.

Koniec na dziś

Ave \,,/

Wednesday, November 08, 2006

Some kind of monster...

Siema

Minęło troche czasu od ostatniej notki no ale cóż, w sumie to nic ciekawego się nie dzieje. Ot biegam ze szkoły do domu i na odwrót. Palec cały w szwach ale przynajmniej nie boli. O czym właściwie będzie ta notka. Ot kilka moich przemyśleń, czasami nieco dziwnych ale nikt nie powiedział że jestem normalny więc się nie czepiać (co sie oszukuje ;p i tak mało kto tu trafia ;]) O czym będę pisał. Miłość, muzyka, przyjaźń...

Muzyka jaka jest każdy słyszy. Słucham muzyki generalnie uważanej za nie do słuchania ale to bynajmniej nie jest mój problem. Kiedyś słuchałem techniawy i podobnych shitów. Jakże człowiek był wtedy głupi. Obecnie słycham rocka i metalu i właściwie ta muzyka dopiero potrafi mnie obudzić do życia albo wyprowadzić z jakichs dołków psychicznych itp. Wystarczy odpowiednia płyta, chwila alienacji od świata i już człowiek rodzi sie jakby na nowo. Nie ma nic lepszego. Ale w moim przypadku ważny jest też dobór muzyki do sytuacji. Gdy jestem zły i wkurzony na coś lub kogoś, wtedy Sepultura i Soulfy daja upust tym emocjom. Gdy zdołowany cos na pobudzenie ale jednocześnie niezbyt ostrego: Metallica, Iron Maiden, Apocalytpica, Godsmack. A gdy mam dobry humor to generalnie moge słuchać wszystkiego. Kiedyś nawet nie wiedziałem że muzyka tak może oddziaływać na człowieka. Teraz jest częścia mojego życia, bardzo ważna.

Miłość. O i tu jest ciekawa sprawa. Generalnie jestem zdania że taka prawdziwa zdarza się tylko raz. A że czasami nie jest uczucie odwzajemnione (z wielu powodów, druga osoba może nas po prostu nie chcieć albo my mamy za mało odwagi żeby powiedzieć to tej osobie, lub ta osoba jest po prostu zajęta a ja uważam jakąkolwiek walkę z inną osobą o uczucia drugiej osoby za jakieś małe nieporozumienie ale to moje zdanie) to już inna sprawa. Niestety ale większości przypadków nie dane nam jest być z tą osoba do której coś czujemy. Wtedy najczęściej staramy sie zapomnieć o niej i szukamy szczęścia gdzie indziej. Ale powiedzmy sobie szczerze. Nigdy nie zapomnisz o tej jedynej do której bije dalej Twoje serce. Ze mna będzie najprawdopodobniej tak samo ale bynajmniej nie czuje sie źle z tego powodu.

Przyjaźń. Rzecz dla mnie ważniejsza od miłości. Dobry i prawdziwy przyjaciel to osoba niezastąpiona do której mamy pełne zaufanie i wiemy że nie ważne co się stanie, ta osoba będzie z nami na dobre i na złe. Ale... o prawdziwych przyjaciół trudno, czasami nam sie zdaje że już takiego znaleźliśmy ale w przyszłości może okazać sie że to był chybiony strzał.

Czy powyższe przemyslenia sa oparte na moim zyciu? Po części tak a po części sa wynikiem obserwacji innych.

Do nastepnej notki ;]

Ave \,,/