Some kind of monster...
Siema
Minęło troche czasu od ostatniej notki no ale cóż, w sumie to nic ciekawego się nie dzieje. Ot biegam ze szkoły do domu i na odwrót. Palec cały w szwach ale przynajmniej nie boli. O czym właściwie będzie ta notka. Ot kilka moich przemyśleń, czasami nieco dziwnych ale nikt nie powiedział że jestem normalny więc się nie czepiać (co sie oszukuje ;p i tak mało kto tu trafia ;]) O czym będę pisał. Miłość, muzyka, przyjaźń...
Muzyka jaka jest każdy słyszy. Słucham muzyki generalnie uważanej za nie do słuchania ale to bynajmniej nie jest mój problem. Kiedyś słuchałem techniawy i podobnych shitów. Jakże człowiek był wtedy głupi. Obecnie słycham rocka i metalu i właściwie ta muzyka dopiero potrafi mnie obudzić do życia albo wyprowadzić z jakichs dołków psychicznych itp. Wystarczy odpowiednia płyta, chwila alienacji od świata i już człowiek rodzi sie jakby na nowo. Nie ma nic lepszego. Ale w moim przypadku ważny jest też dobór muzyki do sytuacji. Gdy jestem zły i wkurzony na coś lub kogoś, wtedy Sepultura i Soulfy daja upust tym emocjom. Gdy zdołowany cos na pobudzenie ale jednocześnie niezbyt ostrego: Metallica, Iron Maiden, Apocalytpica, Godsmack. A gdy mam dobry humor to generalnie moge słuchać wszystkiego. Kiedyś nawet nie wiedziałem że muzyka tak może oddziaływać na człowieka. Teraz jest częścia mojego życia, bardzo ważna.
Miłość. O i tu jest ciekawa sprawa. Generalnie jestem zdania że taka prawdziwa zdarza się tylko raz. A że czasami nie jest uczucie odwzajemnione (z wielu powodów, druga osoba może nas po prostu nie chcieć albo my mamy za mało odwagi żeby powiedzieć to tej osobie, lub ta osoba jest po prostu zajęta a ja uważam jakąkolwiek walkę z inną osobą o uczucia drugiej osoby za jakieś małe nieporozumienie ale to moje zdanie) to już inna sprawa. Niestety ale większości przypadków nie dane nam jest być z tą osoba do której coś czujemy. Wtedy najczęściej staramy sie zapomnieć o niej i szukamy szczęścia gdzie indziej. Ale powiedzmy sobie szczerze. Nigdy nie zapomnisz o tej jedynej do której bije dalej Twoje serce. Ze mna będzie najprawdopodobniej tak samo ale bynajmniej nie czuje sie źle z tego powodu.
Przyjaźń. Rzecz dla mnie ważniejsza od miłości. Dobry i prawdziwy przyjaciel to osoba niezastąpiona do której mamy pełne zaufanie i wiemy że nie ważne co się stanie, ta osoba będzie z nami na dobre i na złe. Ale... o prawdziwych przyjaciół trudno, czasami nam sie zdaje że już takiego znaleźliśmy ale w przyszłości może okazać sie że to był chybiony strzał.
Czy powyższe przemyslenia sa oparte na moim zyciu? Po części tak a po części sa wynikiem obserwacji innych.
Do nastepnej notki ;]
Ave \,,/
Minęło troche czasu od ostatniej notki no ale cóż, w sumie to nic ciekawego się nie dzieje. Ot biegam ze szkoły do domu i na odwrót. Palec cały w szwach ale przynajmniej nie boli. O czym właściwie będzie ta notka. Ot kilka moich przemyśleń, czasami nieco dziwnych ale nikt nie powiedział że jestem normalny więc się nie czepiać (co sie oszukuje ;p i tak mało kto tu trafia ;]) O czym będę pisał. Miłość, muzyka, przyjaźń...
Muzyka jaka jest każdy słyszy. Słucham muzyki generalnie uważanej za nie do słuchania ale to bynajmniej nie jest mój problem. Kiedyś słuchałem techniawy i podobnych shitów. Jakże człowiek był wtedy głupi. Obecnie słycham rocka i metalu i właściwie ta muzyka dopiero potrafi mnie obudzić do życia albo wyprowadzić z jakichs dołków psychicznych itp. Wystarczy odpowiednia płyta, chwila alienacji od świata i już człowiek rodzi sie jakby na nowo. Nie ma nic lepszego. Ale w moim przypadku ważny jest też dobór muzyki do sytuacji. Gdy jestem zły i wkurzony na coś lub kogoś, wtedy Sepultura i Soulfy daja upust tym emocjom. Gdy zdołowany cos na pobudzenie ale jednocześnie niezbyt ostrego: Metallica, Iron Maiden, Apocalytpica, Godsmack. A gdy mam dobry humor to generalnie moge słuchać wszystkiego. Kiedyś nawet nie wiedziałem że muzyka tak może oddziaływać na człowieka. Teraz jest częścia mojego życia, bardzo ważna.
Miłość. O i tu jest ciekawa sprawa. Generalnie jestem zdania że taka prawdziwa zdarza się tylko raz. A że czasami nie jest uczucie odwzajemnione (z wielu powodów, druga osoba może nas po prostu nie chcieć albo my mamy za mało odwagi żeby powiedzieć to tej osobie, lub ta osoba jest po prostu zajęta a ja uważam jakąkolwiek walkę z inną osobą o uczucia drugiej osoby za jakieś małe nieporozumienie ale to moje zdanie) to już inna sprawa. Niestety ale większości przypadków nie dane nam jest być z tą osoba do której coś czujemy. Wtedy najczęściej staramy sie zapomnieć o niej i szukamy szczęścia gdzie indziej. Ale powiedzmy sobie szczerze. Nigdy nie zapomnisz o tej jedynej do której bije dalej Twoje serce. Ze mna będzie najprawdopodobniej tak samo ale bynajmniej nie czuje sie źle z tego powodu.
Przyjaźń. Rzecz dla mnie ważniejsza od miłości. Dobry i prawdziwy przyjaciel to osoba niezastąpiona do której mamy pełne zaufanie i wiemy że nie ważne co się stanie, ta osoba będzie z nami na dobre i na złe. Ale... o prawdziwych przyjaciół trudno, czasami nam sie zdaje że już takiego znaleźliśmy ale w przyszłości może okazać sie że to był chybiony strzał.
Czy powyższe przemyslenia sa oparte na moim zyciu? Po części tak a po części sa wynikiem obserwacji innych.
Do nastepnej notki ;]
Ave \,,/

0 Comments:
Post a Comment
<< Home